Lang gb
|

Wasze hity

  1. Przełęcz ocalonych
  2. Po prostu przyjaźń
  3. Trolle
  4. Vaiana - skarb oceanu
  5. Ukryte piękno
  6. Dobrze się kłamie w mi...
  7. Pitbull. Niebezpieczne...
  8. Dusigrosz
  9. Pasażerowie
  10. Dzikie historie
KEI

Inland Empire


Reżyseria: David Lynch

Repertuar filmu "Inland Empire" w Krakowie

Brak repertuaru dla filmu "Inland Empire" na dziś.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Plakat filmu Inland Empire

Czas trwania: 172 min.
Produkcja: USA , 2006
Premiera: 27 lipca 2007
Dystrybutor filmu: Kino Świat

Reżyseria: David Lynch
Obsada: Laura Dern, Justin Theroux, Julia Ormond, Jeremy Irons, Karolina Gruszka, Krzysztof Majchrzak

Historia kręcenia remake'u pewnego filmu. Chociaż zadanie wydaje się proste, okazuje się, że nad scenariuszem wisi fatum, które znacznie wpłynie na pracę filmowców.

tekst: ARS



Średnia ocena: 5.0
rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0
Oceniono 1645 razy. | Oceń film

Trailer filmu: Inland Empire

Wasze opinie

johny_johnson 17. grudnia 2007, 20:20

Jak się czegoś nie zrozumiało to najprościej powiedzieć że film jest "wybitny i trudny w odbiorze" żeby samemu nie wyjść na palanta.
Bardziej fair byłoby przyznać że być może film jest dobry, ale strawny dla wybranych, co nie oznacza ze świetny i że zrozumieją go tylko prawdziwi znawcy. Dla mnie słaby, zasnąłem trzy razy a po pierwszej godzinie wciąż nie byłem pewien o co właściwie chodzi. A może to tylko późna pora seansu...

Ni-tan 8. września 2007, 15:11

Lazło i lazło... brrr
Strasznie nużący film, myślę że wycieczka po umyśle paranoika byłaby bardziej pasjonująca. Naprawdę ciekawe moim zdaniem były tylko chwile, gdy kamera z bardzo, bardzo bliska filmowała twarze - to bardzo intensyfikowało odbiór emocji. W kinie miało się wrażenie, że obraz zaraz pożre.
No i poza tym sama gra głównej bohaterki - na piątkę z plusem :) Ale film mało przemyślany, nierówna akcja, dłużyzny, na trzeźwo bym drugi raz nie obejrzała.

Tarantino 6. września 2007, 0:13

Głowa do wycierania
Lynch spieprzył ten film, miało być cos ciekawego, a wyszło ścierwo, strasznie nie kumate ścierwo i Ci co tak się zachwycają, to tylko pozerzy, dla których Lynch mógłby nasrać na środku pokoju,a oni uznaliby to za świętość. Nudny film do bólu. Klimat, owszem jak zawsze, ale fabuła klapaaa. Twin Peaks Rulezzz !!!

mijagi 2. września 2007, 16:59

im dłużej tym niepotrzebniej
konsekwentnie Lynch opowiada się po stronie kina nastroju, nie sensu. zdaje się jednak, że ten pewien specyficzny rodzaj niepokoju udało mu się opowiedzieć w czasie sporo krótszym niż 3 godziny.
jak na "materiał na kultówkę" zbyt wtórny w stosunku do rzeczy wcześniejszych. pozostaje czekać na film, w którym Lynch przekroczy siebie zamiast kolejny raz się potwierdzać.

asza, jeśli kino postrzegasz w postaci alternatywy Lynch-Gibson, to wiedz że jest to postać niepełna.

separatysta 1. września 2007, 13:20

PODOBNO
Podobno nawet sam David Lynch go nie rozumie :D

asza 24. sierpnia 2007, 22:06

klasyka Lyncha
dobry film, powrot do zrodel. polecam kazdemu z wyobraznia. jak ktos jej nie ma to sie wynudzi jak mops. bo to jest wyzsza szkola jazdy. najwyzsza polka. i tak sobie czytalam te opinie negatywne i mysle sobie ludzie, ze jak sie idzie do kina na film DL to trzeba po prostu lubic takie klimaty... jak ich nie czujecie, to polecam hollywoodzkie hity z Melem Gibsonem.

Kasia 23. sierpnia 2007, 21:44

REWELACJA
Zgadzam sie z Panami Goralem i Nosnikiem :-D, jak dla mnie wybitny film i mozna o nim pozniej rozmawiac, rozmawiac i rozmawiec bo jest o czym... z przyjemnoscia wielka ide na niego po raz drugi :-) a moze nawet pojde i trzeci

michał 20. sierpnia 2007, 23:11

dziwny:)
film bardzo ogólnie i nudzący lyncha dziwny za długi zakręcony był:). to najlepiej podsumowuje ten film:) I to można napisać o tym filmie:) ogólnie nie polecam:)

avilia 14. sierpnia 2007, 16:31

rozczarowanie
Nie rozumiem zachwytów nad Inland Empire, a już z pewnością nazywania go najlepszym filmem Lyncha. Prawie trzy godziny niestrawnej i napuszonej sieczki. Jestem ciekawa, czy jakaś opiniotwórcza gazeta odważy się skrytykować tak "wielkie kino"... Odnoszę wrażenie, że ci którzy tak pieją z zachwytu nad tym filmem po prostu boją się, że wyszliby na nieobytych ignorantów gdyby powiedzieli złe słowo na dzieło Mistrza. Jak dla mnie film był przydługi, nudny i surrealistyczny do granic kiczu. Nie polecam.

Goral 14. sierpnia 2007, 2:54

Znakomity!!
Nie rozumiem jak mozna kojarzyc Lyncha jedynie z Lost Highway albo z Mulholland Drive. Przeciez to byly hollywoodzkie produkcje w ktorych rezyser ma znacznie mniej do powiedzenia niz producent. Najbardziej rozsmieszyl mmnie ten koles ktory napisal ze uwielbia Lyncha ale wyszedl z seansu bo go to znudzilo. Prawda jest taka ze gdyby znal tworczosc D.L. wiedzalby ze INLAND EMPIRE to powrot do zrodel.Tutaj polecam "Eraserhead" lub "Rabbits", ktorego fragmenty widzielismy wplecione w INLAND EMPIRE. Ten film to murowany material na kultowke. Dajmy mu tylko czas

nośnik 12. sierpnia 2007, 0:14

nie do opisania
dziwią mnie poniższe opinie i nie wiem czemu mnie to lekko smuci -
może dlatego że jest to naprawdę dobry przełamujący stereotypy film a jest tak besztany za to że nikt go nie rozumie - już pomijam fakt że filmów nie trzeba chyba rozumieć by poczuć ich treść - to podstawa - cóż nie dla każdego widocznie kino z wyższej półki (ale sobie schlebiam) - komuś się nie podoba bo nie ma fajnych piosenek - kurna ludzie - jakbyście nie potrafili się otworzyć - i po co ja to piszę.........?

ps 4. sierpnia 2007, 22:04

Gdyby ktos inny zrobil taki film, to nazwano by go klapa....
Niestety, wg mnie - taka prawda. Jestem fanem tworczosci Lyncha - swietne filmy, moj ulubiony Lost Highway moge ogladac bez konca (lacznie z telewizyjnymi projekcjami to juz jakies 10-15 razy). Ale! Ten film to klapa, po 2.5 (!) godzinie wyszedlem, z bolem serca wyszedlem :( Nigdy do tej pory nie wyszedlem z kina, bo uwazalem ze trzeba wysiedziec do konca aby moc ocenic film. Na Inland Empire wyszedlem, niestety, ale Lynch doprowadzil do mego dziewiczego eksodusu z kina. Teraz o filmie pare slow: masa dluzyzn (np 5 minutowy dialog o malpie), widz nie zostaje wciagniety w fabule, surrealizm na pograniczu kiczu (acz wg mnie nurzajacy sie w nim az po uszy) koszmarnie dluugi.

ross 3. sierpnia 2007, 11:05

totalna kapa
ogladalem wszystkie filmy Lyncha, niektore po kilka razy bo je bardzo lubie, ale sorry ... inland empire to jakies nieporozumienie! nie chodzi mi bynajmniej o to, ze caly film jest zdrowo poryty, bo do tego juz sie przyzwyczailem, ale jest po prostu nudny! kazdy z jego poprzednich filmow ... no nie mowie tu o takich tworach jak eraserhead czy alphabet ;) ... wciagal fabula i ogladalo sie go z zaciekawieniem, natomiast inland empire to ciagnacy sie wymiot, po ktorym tylko pozostaje nieprzyjemne uczucie w ustach! nie polecam!

gk 2. sierpnia 2007, 17:03

niestety
bardzo lubię twórczość Davida Lyncha, ale ten film jest rzeczywiście słaby, dobrzy aktorzy i ich gra ale cały film za długi - przez ostatnie 1,5 godziny powtarzające się do znudzenia sceny, i niestety ani jednej fajnej piosenki.

TONI 1. sierpnia 2007, 17:51

Jak ma zachwycać, skoro nie zachwyca..
Wszyscy, którym podobały się choć trochę poprzednie filmy Lyncha, czują się zobowiązani, żeby choć trochę wytłumaczyć Mistrza, starają się Go zrozumieć itp. Prawda jest taka, że ci, którzy prezentują takie (w miarę pozytywne)opinie po prostu BOJĄ SIĘ przyznać oczywistej rzeczy, że FACETOWI KRĘCĄCEMU TEN FILM KOMPLETNIE ODBIŁO, i z tego "dzieła" NIC ale to KOMPLETNIE NIC nie wynika. To jest kompletny bełkot, wszystkim absolutnie odradzam zbliżanie sie do kina! Pamiętajcie, że jeśli dziło sztuki nie jest zrozumiałe, to nie znaczy od razu że jest wybitne. To jest i niezrozumiałe i chłamowate.

arekmaan 31. lipca 2007, 11:06

Nie da się ocenić
Faktycznie, ten film to cały Lynch. Najbardziej podobny do Lost Highway klimatem, jednak bardziej zakręcony niż wszystkie jego poprzednie filmy razem wzięte. Filmu nie da się zrozumieć, nawet nie próbowałem. Czasami Lynch wręcz przesadza ze zdjęciami czy muzyką i jak dla mnie balansuje na graniczy kiczu. Również nie potrafię ocenić tego filmu. Jedno jest pewne: takiego filmu jak ten nigdy nie widzieliście, przenosi w zupełnie inny, całkowicie niezrozumiały świat. Chyba warto oglądnąć, choć pewnie 50% osób wyjdzie wcześniej z kina.

tomek 30. lipca 2007, 23:55

powiem krotko ...
D.N.O i B.E.Z.N.A.D.Z.I.E.J.A:( dramat dalem 1 bo nizej sie nie dalo:( i nie gadajcie o tym ze jak trzeba poglowkowac to wszyscy na to gadaja bylem na tym i mam nie taka glowe jak wy i nic nie rozumiem...

AndrewLab 30. lipca 2007, 12:05

Moja krótka recenzja po obejrzeniu Inland Empire
No cóż.....Jako fan Davida Lyncha musiałem obejrzeć nowe dzieło mistrza. Powiem tak: istna kwintesencja Lyncha. Tylko, ze w poprzednich filmach widz zagubiony jest tylko momentami. Tutaj natomiast praktycznie większość filmu. Co mniej odporni widzowie wychodzili z seansu (sic!) Tak jak poprzednik napisał, film trzeba oglądać z wielką uwagą. Dzieki temu udało mi się choć troche zrozumieć o co chodzi w filmie. Ale oczywiście masy spraw nie udało mi się rozwikłać Zakończenie piekne, z pieknym utworem w tle. Muzyka w trakcie filmu żywcem wyjęta z Mulholland Drive Reasumując: Kompletnie nie wiem jak mam oceniać ten film. Nie wiem czy mi się podobał, czy nie. Jestem jednak troche zawiedziony ,ze Lynch poszedł w tak surrealistyczną skrajność. Gdyż nawet wierny fan jego twórczości, po tym seansie wyjdzie kompletnie zdezorientowany

yoasia 24. lipca 2007, 23:35

co z ta premiera???
to taka nasza polska codziennosc - troche trzeba nad filmem poglowkowac to juz sa problemy z wyswietlaniem ... nie licze na premiere w multikinie ktory puszcza filmy dla idiotow ale moze pod baranami?

kk 19. lipca 2007, 16:28

kiedy w końcu!!!
jakaś farsa z tą premierą, ile można czekac???a wogóle to chcę zeby był niesamowicie genialny, jak MD,tak ma byc i już

Dodaj nowy komentarz Inland Empire

Twoja opinia o filmie:

Repertuar kin na telefonie

Teraz w kinach

Premiery

13 stycznia
6 stycznia
30 grudnia

Zapowiedzi

20 stycznia
27 stycznia
3 lutego

Repertuar Kin