kino.krakow.pl
Film

Życie ukryte w słowach

La Vida secreta de las palabras
Reżyseria: Isabel Coixet

Repertuar filmu "Życie ukryte w słowach" w Krakowie

Brak repertuaru dla filmu "Życie ukryte w słowach" na dziś.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Plakat filmu Życie ukryte w słowach
Tytuł oryginalny: La Vida secreta de las palabras
Czas trwania: 116 min.
Produkcja: Hiszpania , 2005
Premiera: 25 sierpnia 2006
Dystrybutor filmu: Monolith Plus

Reżyseria: Isabel Coixet
Obsada: Sarah Polley, Tim Robbins, Javier Camara

Samotny punkt na środku morza, o który codziennie rozbijają się tysiące fal. Platforma wiertnicza, na której, do chwili tragicznego wypadku, pracują tylko mężczyźni. Tajemnicza kobieta z przeszłością (Sarah Polley) trafi tutaj, aby zaopiekować się ociemniałym robotnikiem (Tim Robbins). Pielęgniarkę i pacjenta połączy uczucie, które odsłoni niejeden sekret. Josef i Hanna poznają wspólnie smak prawdy i kłamstwa, radości i cierpienia. Oto film o 25 milionach fal, hiszpańskim kucharzu (Javier Camara) i gęsi. O miłości, której siła nie zważa na tragiczny los.


Średnia ocena: 5.0
rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0
Oceniono 2020 razy. | Oceń film

Wasze opinie

DrFunk 29. sierpnia 2006, 17:38

na+
świetna, ascetyczna gra Sarah Polley, piekne zdjęcia, trochę niespójna fabuła, ale to nawet dobrze, za to zupełnie nie rozumiem nieuzasadnionej sceny pocałunku dwóch pedałów, która jest nieuzasadniona i wykrzywia sens filmu (wątek męskiej przyjaźni nabiera innego sensu w kontekście tej jednej sceny). nie mam pojęcia dlaczego obecnie w kinematografii tzw. ambitnej (i nie tylko) ciągle usiłuje się przekonac widzów że "pedał to fajny facet". robi się to wszelkimi możliwymi sposobami, niejednokrotnie w sposób śmieszny, tak jak to miało miejsce tutaj. nie chciałbym być źle zrozumiany-"złe wychowanie" w którym wątki homoseksualne były bardzo eksponowane (włącznie ze scenami erotycznymi) uważam za świetny film. bo użycie "pedała" tak jak i "gołej baby" winno być uzasadnione a nie idiotycznie wpychane wszędzie gdzie sie tylko da.

ale "życie ukryte w słowach" jest na tyle dobrym filmem, że te jedną nieszczęsną scenę można wybaczyć i z czystym sumieniem film polecić.

Marek 29. sierpnia 2006, 15:23

Film nietuzinkowy. Warto zobaczyc, mysli sie potem o nim dlugo.

mk 29. sierpnia 2006, 14:52

naprawdę ważny film
dawno nie widziałam tak dobrego filmu. Naprawdę zapada w pamięć i zmusza do zastanowienia sie nad tym czym jest prawdziwa miłość, wolność, jak starszna jest wojna i jak samotni jesteśmy w życiu... warto iść do kina

Magda 28. sierpnia 2006, 10:19

Obowiązkowy.
Pozostaje w człowieku na długo. Nie można przestać o nim (o tej historii) myśleć. Polecam, ale nie w ramach rozrywki. Porządne kino. I trudno powstrzymać łzy.

Marek 28. sierpnia 2006, 9:32

Polecam
The Secret life of words.

Wcześniej nazywała się Hannah, potem Cora. Ale i tak tylko w małej
części poznajemy jej prawdziwe imię.

Słowo sekret jest kluczem do zrozumienia tego filmu, a raczej tajemnica.
Życie tajemne, życie w którym jest cierpienie, ale zawsze na szczęście
jest możliwość przezwyciężenia go. Wspólnie.

Główna bohaterka nie słyszy - nosi aparat słuchowy - nawet w ciągu całej
opowieści nie dowiadujemy się dlaczego. Zatapia się w falach własnej ciszy
kiedy tylko chce oddzielić się od świata i od swoich tragicznych przeżyć.
Pracuje w farbyce pochłonięta codzienną pracą, którą przerywa posiłek.
I tak bez przerwy przez cztery lata, bez urlopów, bez wyjazdów, bez protestów.
Bez przyjaciół i przede wszystkim w ciszy, którą ma na zawołanie.

I znów cisza i spokój.

Ocean jest bardzo duży. Dziwne miejsce na urlop. Jeszcze dziwniejsza jest rola
pielęgniarki, którą na ten czas staje się nasza bohaterka. Platforma wiertnicza,
na którą trafia nasza samotna bohaterka stoi gdzieś pośrodku wodnego pustkowia.
Fale wyglądają jak marmur. Jakim cudem jest w stanie tak stać ?
"5 milionów" - odpowiada bohaterka zapytana przez jednego z dziwnych ostatnich
mieszkańców zamykanej platformy wiertniczej o ilość fal oceanu jaka od początku
jej istnienia rozbiła się o słupy platformy. "25 milionów" - poprawia odpowiedź
dziwak.

Bardzo delikatnych, tajemnych, cichych sytuacji w tym filmie jest więcej. To takie
małe punkty zwrotne, dzięki którym bliżej poznajemy bohaterkę. Dzięki, którym
w efekcie może się otworzyć. I to jest naważniejsze. Cisza, wielkość oceanu,
platforma, która będzie zamknięta, fale które uderzają w platformę. I jest jeszcze
jeden człowiek, którym pielęgniarka się zajmuje.

Po prostu posłuchajcie o czym ten film mówi.

Beth 28. sierpnia 2006, 8:30

niebanalny;-)
troszke przytłaczający ale warto zobaczyć...

Marta 26. sierpnia 2006, 11:18

polecam
Film nietuzinkowy. Warto zobaczyc, mysli sie potem o nim dlugo.

Dodaj nowy komentarz Życie ukryte w słowach

Twoja opinia o filmie: