|

Wasze hity

  1. Bohemian Rhapsody
  2. Le Mans '66
  3. Jezioro dzikich gęsi
  4. Green Book
  5. Najświętsze serce
  6. Sala samobójców. Hejte...
  7. Kafarnaum
  8. Parasite
  9. Interstellar
  10. Mamma Mia: Here We Go ...
KEI

Cztery noce z Anną


Reżyseria: Jerzy Skolimowski

Repertuar filmu "Cztery noce z Anną" w Krakowie

Brak repertuaru dla filmu "Cztery noce z Anną" na dziś.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Plakat filmu Cztery noce z Anną

Czas trwania: 101 min.
Produkcja: Polska/Francja , 2008
Premiera: 12 września 2008
Dystrybutor filmu: Gutek Film

Reżyseria: Jerzy Skolimowski
Obsada: Kinga Preis, Artur Steranko

Historia Leona, pracownika spalarni odpadów medycznych w prowincjonalnym miasteczku, który zakochuje się w pielęgniarce i obsesyjnie próbuje do niej zbliżyć. Odurza ją środkami nasennymi i nocami zakrada się przez okno do jej pokoju. Spędza długie godziny obok śpiącej kobiety wykonując szereg z pozoru absurdalnych czynnosci, z każdą wizytą pozwalając sobie na coraz większą śmiałość. Wreszcie zostaje złapany przez policyjny patrol.



Średnia ocena: 5.0
rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0
Oceniono 1596 razy. | Oceń film

Wasze opinie

maro 26. sierpnia 2009, 17:39

A czy filmy muszą być zawsze "lekkie" ??
Moim zdaniem świetna gra aktorska, reżyseria, muzyka i deszczowo-szare krajobrazy to majstersztyk.
Trudna i ciężka historia... coż..., nie jest to "tańcz i kochaj", czy coś równie ambitnego...

dolo 21. czerwca 2009, 9:46

Ten film to taki krzyk niemocy ludzi niepełnosprawnych emocjonalnie, ludzi, których społeczeństwo pozostawiło na swoim marginesie, wykluczyło z głównego nurtu życia, a jednocześnie surowo ich ocenia i potępia ich zachowanie. Okazuje się, że miłość ma różne odmiany i odcienie, nieraz niezrozumiałe dla otoczenia.
Film ciężki i przygnębiający - dominują zimowe albo deszczowe krajobrazy, dużo szarości, odrapane ściany, zaniedbane miasteczko, kiczowate wnętrza, brutalne sceny gwałtu.

zula 1. grudnia 2008, 9:07

Film pod względem technicznym bez zarzutu, ale ciężki i przygnębiający. Dwie sceny gwałtu, życie pozbawione radości i, co gorsza, jakiejkolwiek perspektywy, zaklęty krąg niepowodzeń i nieszczęść, z którego nie ma wyjścia. Miłość w takim ujęciu też nie jest siłą, ani nie można się przy niej ogrzać...
Jedyne co naprawdę mnie zachwyciło, to zdjęcia Adama Sikory - każde ujęcie jak obraz. I chyba jako obrazy wolałabym je oglądać...

wz 3. października 2008, 20:36

Reżyseria na wysokim poziomie, jednak paradoksalnie zabrakło jakiejś świerzości, spontaniczności, improwizacji, sama historia nie jest zbyt ciekawa, szkoda też ze postać grana przez Kingę Preis została w scenariuszu potraktowana dosyć marionetkowo. Ambitne polskie kino, ale miałem wrażenie, ze gdzieś już to widziałem...

sam 1. października 2008, 9:57

Dziwnie anachroniczny wydał mi się ten film, trochę polski gniot, albo dramat patologiczny, nie mylić z psychologicznym, liczyłem na ciekawą rolę Kingi Preis, tymczasem jej postać jest potraktowana marionetkowo. Miało być ambitnie i symbolicznie, jakaś martwa krowa dryfująca w dół rzeki, mucha na parapecie, pająk na krawacie itd. i było tylko, że to wszystko już gdzieś widziałem, nawet muzyka (też ambitna i ładna) w końcowej scenie bardzo przypomina „Requiem dla Snu”. Szkoda, liczyłem na więcej.

mojobeat 26. września 2008, 21:39

Mocne meskie psychologiczne kino, jednak cos mi osobiscie w nim zabraklo. W sumie dobra rezyserska reka Skolimowskiego, ale ta atmosfera przygnebienia niestety doprowadzona do przesady. Idzcie na wlasna odpowiedzialnosc, choc to i tak film polski w lepszym wydaniu niz zwykle.

:(((((( 15. września 2008, 20:06

Ja również uważam, że sceny gwałtu były zupełnie niepotrzebne… może jestem zbyt wrażliwa:| pozatym..ogólnie film przygnębiający, smutny..

mijagi 15. września 2008, 12:38

ciekawy montaż. dobre tempo. niestety Steranko nie stanął na wysokości zadania. gra tylko tyle, ile musi. w efekcie Okrasa jest postacią bez osobowości. zawodzi też Skolimowski, który uprościł sobie zadanie, robiąc z historii o czymś szalenie delikatnym, historię o tym, jak to "szalenie delikatne" dostaje w dupę. dwie sceny gwałtu w półtorej godziny dają dość obciążający emocjonalnie ładunek, a to i tak tylko dwa zdania do skonstruowania mocno przygnębiającej jako całość wypowiedzi.

Dodaj nowy komentarz Cztery noce z Anną

Twoja opinia o filmie:

Repertuar kin na telefonie

Teraz w kinach

Premiery

31 lipca
24 lipca
17 lipca

Zapowiedzi

7 sierpnia
12 sierpnia
14 sierpnia
» więcej zapowiedzi

Repertuar Kin